Artykuly redakcyjne

2012-02-07 13:01:00

autor: Maciej Goniszewski

Czy zawody sportowe mogą sprawić, że w naszym kraju nie będą odczuwane, lub będą odczuwane w mniejszym stopniu, skutki kryzysu strefy euro?

Między euro a Euro

Rok 2012 jest analizowany w Polsce w kontekście dwóch czynników. Obydwa nazywają się euro – kryzys walutowy strefy euro i Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej Euro 2012. Czy zawody sportowe mogą sprawić, że w naszym kraju nie będą odczuwane, skutki kryzysu strefy euro?





Autorzy opublikowanych w lutowym wydaniu Gazety Bankowej artykułów o planowanych na czerwiec mistrzostwach w piłce nożnej podkreślają, że bezpośredni wpływ tego typu imprez na gospodarkę w postaci przyjazdu kibiców jest stosunkowo niewielki. Znaczenie mają natomiast inwestycje w infrastrukturę, która ma obsłużyć wzmożony ruch kibiców – budowa lotnisk, modernizacja infrastruktury kolejowej, budowa autostrad, hoteli i obiektów sportowych. Wszystko to sprawi, że także w przyszłości, już niezależnie od imprezy sportowej, będzie do Polski przyjeżdżać więcej turystów, nasz kraj będzie bardziej atrakcyjny dla biznesu szukającego lokalizacji dla swoich przedsięwzięć w regionach nie ustępujących pod względem standardu życia cywilizowanym regionom świata i dla przewoźników, którzy jadąc ze wschodu na zachód czy z północy na południe nie będą już musieli omijać Polski jako wielkiego bezdroża.
 
Euro 2012 może więc pomóc nam przejść przez kryzys strefy euro, niestety jak zwykle jest pewne „ale”. Praktycznie wszyscy zapytani przez nas eksperci – łącznie ze Zbigniewem Bońkiem, z którym wywiad zamyka lutowy numer – podkreślają, że zbudowane w Polsce stadiony są zbyt duże, a na pewno zbyt kosztowne, żeby mogły przynosić dochody. Należy się więc spodziewać, że przez lata do tych obiektów będą musiały być dokładane publiczne pieniądze. Drugie „ale” to brak kompleksowego myślenia przy realizacji przedsięwzięć infrastrukturalnych. Czesław Bielecki, architekt i urbanista, pokazuje to na przykładzie Warszawy, gdzie nie zapewniono odpowiedniej drogi dla kibiców między lotniskiem a stadionem, gdzie przejścia podziemne koło stadionu mają zbyt małą przepustowość i przechodząc już na płaszczyznę ogólnopolską, gdzie plan zagospodarowania przestrzennego nie zapewnia harmonijnego rozwoju miasta i powstają osiedla bez dróg lub stacja metra jest planowana na prywatnym terenie. Te dziury w infrastrukturze mogą sprawić, że zrealizowane inwestycje w przyszłości nie będą przynosiły w pełni korzyści jakie moglibyśmy z nich czerpać.
 
Brak kompleksowego myślenia w tym zakresie dostrzega też Zbigniew Boniek, który wskazuje, że usytuowanie siedziby PZPN na Stadionie Narodowym pozwoliłoby zaoszczędzić 40 mln zł na budowę nowej siedziby i lepiej zagospodarować sam stadion. Niestety, niejasny proces decyzyjny sprawia, podobnie jak i przy innych inwestycjach, że pod uwagę brane są prywatne ambicje i lokalne interesy, a nie zdrowy rachunek ekonomiczny.


Autor: Maciej Goniszewski



Zamów newsletter

Zapoznałem się z Regulaminem portalu GB.pl i go akceptuje.

Projekty bankowej

Po raz dwudziesty pytamy banki o wyniki finansowe osiągnięte w minionym roku.

Sonda

Czy Euro 2012 zminimalizuje w Polsce skutki kryzysu eurostrefy?

7%
20%
73%
Głosów: 107, start sondy: 2012-02-07

Partnerzy: