Tragedia na Wołdze
Najprawdopodobniej około 100 osób straciło życie w wyniku zatonięcia statku pasażerskiego „Bułgaria”. W niedzielę jednostka płynąca Wołgą do Kazania poszła na dno w Kamsko-Ustińskim rejonie Tatarstanu. Oficjalnie ogłoszono śmierć 5 osób, których ciała funkcjonariusze Ministerstwa Spraw Nadzwyczajnych Federacji Rosyjskiej wydobyli ze spoczywającego na głębokości 20 metrów wraku. Całą noc na miejscu tragedii trwała akcja ratunkowa.
Statek „Bułgaria” wiózł, według różnych danych, od 185 do 188 osób. Jak informuje resort spraw nadzwyczajnych - 80 udało się uratować dzięki błyskawicznej reakcji załogi przepływającego obok promu „Arabella”. „Odnaleziono ciała pięciu osób tak więc wciąż nieznany jest los ponad stu uczestników rejsu” - głosi oficjalny komunikat Ministerstwa Spraw Nadzwyczajnych. Jednak zdaniem ratowników - nadzieje na odnalezienie ich żywych maleją z godziny na godzinę. Tym bardziej, że w pomieszczeniach zatopionej jednostki płetwonurkowie odnaleźli już ciała większej liczby osób. Nieoficjalnie jako przyczynę zatonięcia „Bułgarii” wskazuje się nadmierną liczbę osób na pokładzie oraz wady techniczne.
Statek „Bułgaria” wiózł, według różnych danych, od 185 do 188 osób. Jak informuje resort spraw nadzwyczajnych - 80 udało się uratować dzięki błyskawicznej reakcji załogi przepływającego obok promu „Arabella”. „Odnaleziono ciała pięciu osób tak więc wciąż nieznany jest los ponad stu uczestników rejsu” - głosi oficjalny komunikat Ministerstwa Spraw Nadzwyczajnych. Jednak zdaniem ratowników - nadzieje na odnalezienie ich żywych maleją z godziny na godzinę. Tym bardziej, że w pomieszczeniach zatopionej jednostki płetwonurkowie odnaleźli już ciała większej liczby osób. Nieoficjalnie jako przyczynę zatonięcia „Bułgarii” wskazuje się nadmierną liczbę osób na pokładzie oraz wady techniczne.

