Majewski zarobi w PKO ponad 3 mln
Do tej pory PKO raczyło nas albo ugrzecznionym reklamami albo strzelało samobója w stylu pedofilskiego obrazka półnagiej dziewczynki z pluszowymi króliczkami. Pierwszy spot z Majewskim jest ciekawy, choć wnosi niewiele.
PKO BP od marca ma nową twarz w reklamach. Zatrudnienie satyryka, Szymona Majewskiego, jak mówią specjaliści, ma na celu rozruszanie nieco skostniałego wizerunku i przyciągnięcie młodych ludzi.
Do tej pory PKO raczyło nas albo ugrzecznionym reklamami albo strzelało samobója w stylu pedofilskiego obrazka półnagiej dziewczynki z pluszowymi króliczkami. Pierwszy spot z Majewskim jest ciekawy, choć wnosi niewiele. Debaty jak powinien wyglądać idealny pracownik kończą się puentą, że propozycję pracy dostaje Majewski i komentarz: „Zobacz jak zmieni się PKO BP, gdy do zespołu dołączy Szymon Majewski”. Debaty dowcipne, aktorzy zatrudnienie przerysowani, wybierają podobnego do siebie – dziwoląga. Zapowiada się przyjemna kampania reklamowa.
Na całą kampanię PKO zaplanowało wydać 61,9 mln złotych, w tym sam Majewski może zarobić 3,32 mln złotych, w zależności od wyników tego sezonu kampanii. Niemało, jeśli pamiętamy, że 40,99% udziałów ma Skarb Państwa, a rekordziści z reklam jak Marek Konrad zarabiają zaledwie 900 tyś. Zarząd postanowił mocno zawalczyć o klienta.
Z uwagą czekam na kolejny spot. Czy Majewski zmieni postrzeganie banku? Pierwsza reklama ciekawa, dowcipna i na poziomie. Czy Majewski nadal będzie ugrzeczniony czy pokaże swój pazur i zrobi się głupkowato? A może kampania będzie się opierać na oczekiwaniach czy satyryk zacznie się wreszcie wydurniać?
Do tej pory PKO raczyło nas albo ugrzecznionym reklamami albo strzelało samobója w stylu pedofilskiego obrazka półnagiej dziewczynki z pluszowymi króliczkami. Pierwszy spot z Majewskim jest ciekawy, choć wnosi niewiele. Debaty jak powinien wyglądać idealny pracownik kończą się puentą, że propozycję pracy dostaje Majewski i komentarz: „Zobacz jak zmieni się PKO BP, gdy do zespołu dołączy Szymon Majewski”. Debaty dowcipne, aktorzy zatrudnienie przerysowani, wybierają podobnego do siebie – dziwoląga. Zapowiada się przyjemna kampania reklamowa.
Na całą kampanię PKO zaplanowało wydać 61,9 mln złotych, w tym sam Majewski może zarobić 3,32 mln złotych, w zależności od wyników tego sezonu kampanii. Niemało, jeśli pamiętamy, że 40,99% udziałów ma Skarb Państwa, a rekordziści z reklam jak Marek Konrad zarabiają zaledwie 900 tyś. Zarząd postanowił mocno zawalczyć o klienta.
Z uwagą czekam na kolejny spot. Czy Majewski zmieni postrzeganie banku? Pierwsza reklama ciekawa, dowcipna i na poziomie. Czy Majewski nadal będzie ugrzeczniony czy pokaże swój pazur i zrobi się głupkowato? A może kampania będzie się opierać na oczekiwaniach czy satyryk zacznie się wreszcie wydurniać?




