Banki

2012-02-07 16:29:00

autor: Leszek Sadkowski

Załamanie rynku kredytów konsumpcyjnych

Zmrożone nadzieje gospodarstw i firm. Wartość Barometru KPF-IRG i Indeksu Należności Przedsiębiorstw spada.




Wartość Barometru KPF-IRG spadła w tym roku z 66 do 65,5 punktów i osiągnęła najniższą wartość od 2006 roku. Spadek ten potwierdza średniookresowy negatywny trend w obszarze popytu gospodarstw domowych na produkty kredytowe i może oznaczać utrzymanie obecnie obserwowanej stagnacji na rynku kredytów, szczególnie w obszarze kredytów konsumpcyjnych – wynika z badań Konfederacji Przedsiębiorstw Finansowych i Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH.

Zdaniem ekspertów obeserwowny obecnie lekki wzrost wartości udzielonych kredytów dla gospodarstw domowych jest konsekwencją utrzymującej się dodatniej dynamiki przyrostu liczby kredytów mieszkaniowych (dynamika roczna na poziomie ok. 20 proc.), co związane jest z dużym niedoborem mieszkań w Polsce.

- Obecnie jednak segment kredytów konsumpcyjnych przechodzi załamanie przy obserwowanej ujemnej dynamice. Taka sytuacja trwa od 10 miesięcy i spowodowana jest głównie regulacjami ograniczającymi dostęp do kredytu, które z jednej strony dotknęły sektor bankowy, utrudniając udzielanie kredytów, ale również wpłynęły na decyzje gospodarstw domowych, które mniej chętnie aplikują o kredyt, szczególnie konsumpcyjny – napisali w raporcie dr Piotr Białowolski i dr Stanisław Dudek.

Wszystko wskazuje więc na to, że wzrost liczby kredytów konsumenckich w tym roku będzie mało realny, a rynek ratować będzie głównie aktywność banków w udzielaniu kredytów mieszkaniowych, w czym przeszkodzić może jednak zaostrzona rekomendacja „S”.

- Obecny spadek wartości Barometru jest w głównej mierze uwarunkowany pogorszeniem sytuacji finansowej gospodarstw domowych, które czują się coraz mniej pewnie w natłoku informacji dotyczących kryzysu i coraz częściej obawiają się, że odczują skutki kryzysu na własnej kieszeni. Negatywne opinie dotyczące sytuacji finansowej gospodarstwa domowego w nadchodzących 12-tu miesiącach są najprawdopodobniej przeniesieniem obaw z poziomu gospodarki, gdyż w opinii polskich respondentów zarówno ogólna sytuacja gospodarcza, jak i zmiany na rynku pracy będą przyjmowały niekorzystną formę w nadchodzącym roku – opisują sytuację Białowolski i Dudek.

Kondycja finansowa Polaków jest faktycznie kiepska, skoro okazuje się, że dodatkowy nieplanowany wydatek w wysokości 2 tys. zł aż dla 40 proc. gospodarstw domowych jest nierealny, a 30 proc. mogłoby sobie na to pozwolić tylko z dużą trudnością. Z łatwością wydatek ten może sfinansować jedynie 13 proc. gospodarstw w kraju.
 
Z raportu wynika, że spadają również prognozy stanu oszczędności, jak i oceny bieżącego klimatu do oszczędzania, co oznacza, że rodacy zasilą banki mniejszą liczbą depozytów, co przełoży się na prowadzenie akcji kredytowej przez banki.

Odbiciem gorszych nastrojów jest również Indeks Należności Przedsiębiorstw (INP), który po raz drugi z rzędu spadł i obecnie jest na poziomie 86 punktów. - Pomimo obecnego spadku, sytuacja przedsiębiorstw w obszarze należności jest wciąż znacząco lepsza niż w 2009 i 2010 roku. Wydaje się jednak, że, mimo utrzymującej się dobrej dynamiki wzrostu gospodarczego, przedsiębiorstwa w gospodarce coraz bardziej muszą liczyć się w swoich decyzjach biznesowych także z problemem opóźnionych należności – analizuje Piotr Białowolski.


Autor: Leszek Sadkowski



Zamów newsletter

Zapoznałem się z Regulaminem portalu GB.pl i go akceptuje.

Projekty bankowej

Po raz dwudziesty pytamy banki o wyniki finansowe osiągnięte w minionym roku.

Partnerzy: