Giełda

2012-02-01 15:45:00

autor: Leszek Sadkowski

Polskie akcje zyskają w tym roku ponad 10 proc.

Ale nie obejdzie się bez zawirowań i zmienności. W co inwestować w roku bieżącym? Podpowiadamy.




W ocenie analityków ING PTE bieżący rok będzie dobry dla posiadaczy lub nabywców akcji spółek obecnych na GPW, ale będzie się charakteryzował bardzo dużą zmiennością cen zarówno akcji, jak i obligacji.

Będzie to efektem dwóch ryzyk, które zagrażają rynkom. - Pierwsze z nich  związane jest z dużym zadłużeniem wielu państw. Z kolei jakość ich zadłużenia, a więc wiarygodność spłaty jest problemem dla wielu banków. Te dwa ryzyka będą wyzwaniem zwłaszcza w strefie euro, któremu będziemy musieli sprostać. Po ostatnich spadkach wiele aktywów jest na bardzo atrakcyjnych poziomach cenowych, dlatego my, jako zarządzający ING OFE jesteśmy optymistami co do stóp zwrotu, które powinniśmy zobaczyć w tym roku -  ocenia Grzegorz Chłopek, wiceprezes zarządu ING PTE.

Fundusz spodziewa się również dodatnich stóp zwrotu na krajowych obligacjach, a wyjątkowo dobrze mogą dać zarobić obligacje długoterminowe o stałej stopie oprocentowania, jak również zmiennoprocentowe, oparte o stopy WIBOR i o inflację. Analitycy oceniają, że najwyższe zwroty mogą dać papiery z długim horyzontem zapadalności. Jednak i w tym przypadku nie obejdzie się bez ryzyka, spośród których największe jest ryzyko zadłużenia rządów. Szczególnie mocno odczuli to inwestujący wczesniej w papiery Grecji, Irlandii czy Portugalii.

Kolejnym istotnym ryzykiem, które wpływa na wycenę obligacji w Polsce i na świecie jest sytuacja banków. - Polska pod tym względem bryluje na świecie, dlatego, że polskie banki są w bardzo dobrej kondycji finansowej. Natomiast banki europejskie, w zachodniej Europie, są uważane za najgorsze na całym świecie i ich problemy mogą rozlać się falą zarówno na nasz region, w tym Polskę, jak i szerzej – na cały świat – ostrzega Kamil Sobolewski, zarządzający portfelem dłużnym ING PTE. W przypadku wielu dużych polskich banków ryzyko wynika z sytuacji ich właścicieli. Wiadomo, że w własnych razie problemów nie wahają się one przed drenowaniem swoich spółek córek.

Zarządzający ING OFE polecają też skupienie się w tym roku na naszym rynku akcji, ponieważ wspierany on będzie niskimi wycenami spółek, jak i większymi zakupami polskich funduszy emerytalnych. Ale czy warto ryzykować mając w pamięci ubiegłoroczne lato i lawinową utratę wartości akcji?

- Najważniejsze ryzyko to oczywiście wysokie zadłużenie krajów europejskich oraz oczekiwania rynków na znalezienie złotego środka, na rozwiązanie tych problemów. Natomiast uważam, że większość ryzyk jest oszacowana w wycenach spółek i możemy się spodziewać dobrych stóp zwrotu na polskim rynku akcji w roku 2012. Z potencjalnych niespodzianek wymieniłbym małe i średnie spółki, które były niepopularnie przez ostatnie dwa lata. Uważamy, że ma szansę się to zmienić. Z sektorów, które mogą zaskoczyć wymieniamy wybrane spółki rynku budowlanego. Sektor budowlany był najgorszym sektorem w roku 2011. Dzięki niskim wycenom uważamy, że ten trend ma szansę się zmienić – podsumowuje Piotr Bień, starszy zarządzający portfelem akcji ING PTE.


Autor: Leszek Sadkowski



Zamów newsletter

Zapoznałem się z Regulaminem portalu GB.pl i go akceptuje.

Projekty bankowej

Po raz dwudziesty pytamy banki o wyniki finansowe osiągnięte w minionym roku.

Sonda

Czy w ciągu najbliższej dekady Chiny rozpoczną wojnę ekonomiczną z USA?

66%
22%
12%
Głosów: 671, start sondy: 2011-05-06

Partnerzy: