Po decyzji RPP: stopy procentowe ciągle w blokach startowych

opublikowano: 8 lutego 2023
Po decyzji RPP: stopy procentowe ciągle w blokach startowych lupa lupa
fot. Fratria / AS

Rada Polityki Pieniężnej na piątym posiedzeniu z rzędu nie zmieniła poziomu stóp procentowych, ale też oficjalnie nie zakończyła cyklu ich podwyżek. Takiej decyzji oczekiwali ekonomiści, stąd po jej ogłoszeniu złoty ani nie zyskał, ani nie stracił. Najbliższą zmianą może być obniżka stóp procentowych, która przyniosłaby ulgę kredytobiorcom. Z uwagi na uporczywą inflację jest jednak mało prawdopodobne, że doczekamy jej jeszcze w tym roku.

Od października 2021 do września 2022 r. Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe z 0,1 do 6,75 proc. Następnie cykl podwyżek został zatrzymany, a dalsze decyzje uzależniono od „informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej, w tym od wpływu agresji zbrojnej Rosji na Ukrainę na polską gospodarkę”. 

RPP w trybie: czekaj i obserwuj

W lutym, zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami, pauza została przedłużona. Tryb wyczekiwania, czyli tzw. wait and see, trwa już od pięciu posiedzeń, czyli niemal połowę serii podwyżek, która koszt pieniądza podniosła do poziomu najwyższego od jesieni 2002 r. Kiedy RPP przejdzie ze stanu wyczekiwania do działania?

Kolejną zmianą stóp poziomu będzie ich obniżka. Nikłe są jednak szanse, że nastąpi to jeszcze w tym roku. Powody? Uporczywa inflacja oraz wyższy od prognoz wzrost gospodarczy zarówno w Polsce, jak również u naszych partnerów handlowych. Prawdopodobieństwo wznowienia podwyżek ogranicza z kolei ogólnoświatowa zmiana nastawienia banków centralnych szykujących się do postawienia kropki nad „i” w cyklach zacieśniania – uzasadnia Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl. 

Brak przesłanek do dalszego podwyższania stóp procentowych odzwierciedlają stawki referencyjne WIBOR 3M i 6M. Przyjmują one wartości poniżej 7 proc., a od listopada ub.r. obniżyły się o kilkadziesiąt punktów bazowych. Aby jednak spadały na coraz niższe poziomy, na horyzoncie muszą się pojawić zarysy obniżek.

Czekając na lutowy szczyt i tempo opadania inflacji

Okres relatywnej nudy w polityce pieniężnej RPP lada moment dobiegnie końca. Najbliższe tygodnie rozstrzygną, czy i kiedy cykl oficjalnie zostanie zakończony oraz – co najbardziej interesuje kredytobiorców – jak duże są szanse, że stopy zaczną w tym roku spadać – zapowiada analityk Cinkciarz.pl. 

W przeciwieństwie do strefy euro, Stanów Zjednoczonych czy nawet Czech inflacja w Polsce nie osiągnęła jeszcze kulminacyjnego punktu. Jak dotąd dynamika cen konsumenckich najwyższy od 1996 r. pułap 17,9 proc. r/r miała w październiku ub.r. Ponad 20-proc. szczyt inflacji powszechnie prognozowany jest jednak na luty, ale już w środę okaże się, czy nowy rekord padł w styczniu.

Dla polskiej polityki pieniężnej ważniejsze powinno okazać się nie to, z jakiego pułapu inflacja będzie spadać, ale jak szybko proces ten, czyli dezinflacja, będzie przebiegać. Na poprzedniej konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński podtrzymywał zdanie, że na koniec roku dynamika CPI będzie osiągać jednocyfrowy poziom. Część decydentów niezmiennie widzi przestrzeń do obniżki stóp procentowych pod koniec tego roku. Podobne zdanie wyraził ostatnio także premier Mateusz Morawiecki. Swoistą weryfikacją tych ocen będzie marcowa projekcja inflacyjna NBP. Jeśli będzie ona wskazywać na wygasanie inflacji do wartości kilkuprocentowych na koniec 2025 r., wzrośnie prawdopodobieństwo, że w tym roku stopy zostaną obniżone. Pierwszym krokiem do tego będzie oficjalne zakończenie cyklu podwyżek – wyjaśnia Bartosz Sawicki.

Źródło: materiały prasowe

 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła