Czekają nas zmiany w emeryturach
Rząd stawia Polaków przed trudnym wyborem: albo podwyżka podatku VAT i zniesienie wielu ulg, albo przez trzy lata wstrzymanie wpłat do OFE lub zmniejszenie procentowego udziału składki przekazywanej do II filara. Ekipa premiera chce w ten sposób nie dopuścić do katastrofy finansów państwa.
Zwolennikami radykalnych rozwiązań są nie tylko Jacek Rostowski, minister finansów, ale także Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej. Minister pracy woli zachować dotychczasowe ulgi prorodzinne kosztem nieprzekazywania składek na konta ponad 14,8 mln uczestników otwartych funduszy emerytalnych. „Likwidacja ulg to jest około 6 mld zł, natomiast to, co zostanie przekazane do OFE w 2011 roku, to blisko 24 mld zł. Do tego dochodzi obsługa długu emerytalnego w wysokości blisko 15 mld zł. Takiej sumy nie da się uzyskać, likwidując ulgi” - poinformowała minister pracy. Z wyliczeń rządu wynika, że ponad 70 mld zł (w obecnym, ponad 750 mld zł wysokości długu) zostało wygenerowane przez wprowadzenie systemu emerytalnego.
Rząd ostrzega, że gdy dług publiczny w relacji do PKB przekroczy 55 proc., to przez trzy kolejne lata podatnicy nie będą mogli korzystać z 50-proc. i 20-proc. kosztów uzyskania przychodu, ulgi internetowej oraz ulgi prorodzinnej. O 70 proc. może się też zmniejszyć dotacja z budżetu na dofinansowanie wynagrodzeń osób niepełnosprawnych. Konsekwencją przekroczenia poziomu 55 proc. PKB byłoby także podniesienie w 2012 roku stawki VAT o 1 pkt proc., a w 2013 roku o kolejny 1 pkt proc.
Zgodnie z zapowiedzią premiera oraz Michała Boniego ma zostać zniesiona akwizycja do OFE. Początkowo ma ona obejmować tylko akwizycję na rynku wtórnym, prawdopodobnie od 1 kwietnia 2011 roku, ale docelowo, od 2014 roku, zakaz ma dotyczyć także rynku pierwotnego. To rozwiązanie wpłynie na wysokość opłaty od składki, która ma zostać obniżona o 0,7 proc. Dla funduszy A i B będzie wynosić 2,8 proc., a dla C – 2,1 proc. (z tej opłaty 0,8 proc. trafi do ZUS za przekazywanie składek). Niższe mają być także opłaty za zarządzanie aktywami. Nie zostanie zniesiony limit kwotowy tej opłaty, gdy aktywa OFE przekroczą 45 mld zł (obecnie dotyczy to dwóch największych funduszy - Avivy i ING). Limit ten będzie waloryzowany w zależności od tempa wzrostu inflacji.
W ustawie przewidziano także wprowadzenie niezależnego systemu oceny efektywności inwestycji OFE (tzw. benchmarku zewnętrznego zamiast obecnej minimalnej wymaganej stopy uzależnionej od średniej wymaganej stopy zwrotu liczonej dla wszystkich funduszy emerytalnych). Ponadto ma być zmieniona struktura i obniżona łączna kwota opłat pobieranych od uczestników funduszy.
Jak wynika z przeprowadzonych symulacji efektem wprowadzenia proponowanych zmian będzie zwiększenie wysokości przyszłych emerytur z OFE (tzw. II filar) od 12 do nawet 25 proc. w porównaniu ze scenariuszem przewidującym pozostawienie obecnych regulacji.
Dla kogo emerytury obywatelskie
Minister Jolanta Fedak ma wiele pomysłów na system emerytalny. Jest ona zwolenniczką wprowadzenia tzw. emerytur obywatelskich dla osób, które nie mogły pracować legalnie i zasiliły tzw. szarą strefę. „Należałoby się zastanowić, jak zapewnić bezpieczeństwo przynajmniej tym osobom, które z różnych względów nie mogły pracować legalnie, ponieważ mieliśmy bardzo ostrą restrukturyzację przemysłu” - powiedziała Jolanta Fedak.
Wadzenie niewysokich, tzw. obywatelskich emerytur, które opierałyby się na niskiej, obowiązkowej i jednakowej dla wszystkich składce odprowadzanej do ZUS proponował wiosną tego roku wicepremier Waldemar Pawlak. Według premiera Pawlaka, gdyby każdy pracujący odprowadzał na swoją przyszłą emeryturę 120 zł miesięcznie, to miałby emeryturę w wysokości 1200 zł brutto.
Rząd ostrzega, że gdy dług publiczny w relacji do PKB przekroczy 55 proc., to przez trzy kolejne lata podatnicy nie będą mogli korzystać z 50-proc. i 20-proc. kosztów uzyskania przychodu, ulgi internetowej oraz ulgi prorodzinnej. O 70 proc. może się też zmniejszyć dotacja z budżetu na dofinansowanie wynagrodzeń osób niepełnosprawnych. Konsekwencją przekroczenia poziomu 55 proc. PKB byłoby także podniesienie w 2012 roku stawki VAT o 1 pkt proc., a w 2013 roku o kolejny 1 pkt proc.
Cisza przed burzą
Ekspercka propozycja założeń do zmian w Ustawie o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych – fundamentalnej ustawie dotyczącej zreformowanego systemu emerytalnego - miała być gotowa do 25 września br. Planowano, że ustawa ma wejść w życie z początkiem 2011 roku. I jak na razie – cisza. Najważniejsza zmiana zaproponowana w tej ustawie dotyczy sposobu oszczędzania. Powstaną subfundusze dostosowane strategią inwestycyjną do wieku oszczędzających. Docelowo mają być dwa. Młode osoby będą oszczędzać w funduszach agresywnych (A), a starsi uczestnicy systemu, od 55. roku życia, będą mieli zgromadzony kapitał w funduszach bezpiecznych (C). Subfundusze mają one rozpocząć działalność od 1 kwietnia 2012 roku.Zgodnie z zapowiedzią premiera oraz Michała Boniego ma zostać zniesiona akwizycja do OFE. Początkowo ma ona obejmować tylko akwizycję na rynku wtórnym, prawdopodobnie od 1 kwietnia 2011 roku, ale docelowo, od 2014 roku, zakaz ma dotyczyć także rynku pierwotnego. To rozwiązanie wpłynie na wysokość opłaty od składki, która ma zostać obniżona o 0,7 proc. Dla funduszy A i B będzie wynosić 2,8 proc., a dla C – 2,1 proc. (z tej opłaty 0,8 proc. trafi do ZUS za przekazywanie składek). Niższe mają być także opłaty za zarządzanie aktywami. Nie zostanie zniesiony limit kwotowy tej opłaty, gdy aktywa OFE przekroczą 45 mld zł (obecnie dotyczy to dwóch największych funduszy - Avivy i ING). Limit ten będzie waloryzowany w zależności od tempa wzrostu inflacji.
W ustawie przewidziano także wprowadzenie niezależnego systemu oceny efektywności inwestycji OFE (tzw. benchmarku zewnętrznego zamiast obecnej minimalnej wymaganej stopy uzależnionej od średniej wymaganej stopy zwrotu liczonej dla wszystkich funduszy emerytalnych). Ponadto ma być zmieniona struktura i obniżona łączna kwota opłat pobieranych od uczestników funduszy.
Jak wynika z przeprowadzonych symulacji efektem wprowadzenia proponowanych zmian będzie zwiększenie wysokości przyszłych emerytur z OFE (tzw. II filar) od 12 do nawet 25 proc. w porównaniu ze scenariuszem przewidującym pozostawienie obecnych regulacji.
Dla kogo emerytury obywatelskie
Minister Jolanta Fedak ma wiele pomysłów na system emerytalny. Jest ona zwolenniczką wprowadzenia tzw. emerytur obywatelskich dla osób, które nie mogły pracować legalnie i zasiliły tzw. szarą strefę. „Należałoby się zastanowić, jak zapewnić bezpieczeństwo przynajmniej tym osobom, które z różnych względów nie mogły pracować legalnie, ponieważ mieliśmy bardzo ostrą restrukturyzację przemysłu” - powiedziała Jolanta Fedak.
Wadzenie niewysokich, tzw. obywatelskich emerytur, które opierałyby się na niskiej, obowiązkowej i jednakowej dla wszystkich składce odprowadzanej do ZUS proponował wiosną tego roku wicepremier Waldemar Pawlak. Według premiera Pawlaka, gdyby każdy pracujący odprowadzał na swoją przyszłą emeryturę 120 zł miesięcznie, to miałby emeryturę w wysokości 1200 zł brutto.



