Prezydent podpisał, choć ma wątpliwości
Prezydent podpisał ustawę wprowadzającą kwotową waloryzację emerytur i rent. Równocześnie jednak podjął decyzję o złożeniu wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie jej konstytucyjności.
Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę wprowadzającą kwotową waloryzację emerytur i rent. Już w tym roku zmienione zostaną zasady waloryzacji. Waloryzacja procentowa, dotychczas stosowana, zastąpiona zostanie waloryzacją kwotową. Świadczenie każdego emeryta zostanie podwyższone o 71 zł. Na zmianie zyskają ci emerycie, których świadczenie nie przekracza 1480 zł miesięcznie, pozostali stracą, ponieważ podwyżka w ich przypadku nie zniweluje tegorocznej inflacji.
Równocześnie jednak prezydent podjął decyzję o złożeniu wniosku (w tzw. trybie następczym) do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie konstytucyjności ustawy o waloryzacji. W uzasadnieniu decyzji podpisania ustawy stwierdził, że podziela wolę poprawy sytuacji materialnej najmniej zamożnych emerytów i rencistów. Złożenie wniosku o zbadanie ustawy przez Trybunał Konstytucyjny tłumaczył zaś głosami „osób , które mogą stracić na tej waloryzacji”.
– Prezydent słusznie skierował ustawę do TK, bo tylko waloryzacja proporcjonalna zapewnia realną wartość emerytur i rent zwiększając je o wskaźnik inflacji. Kwotowa waloryzacja emerytur zrywa związek między wysokością emerytury i wielkością składek wpłaconych w okresie aktywności zawodowej, premiuje osoby, które pracowały krócej i mniej wydajnie i w efekcie otrzymywały mniejsze wynagrodzenia – komentuje decyzję prezydenta doradca zarządu PKPP Lewiatan, Jeremi Mordasewicz.
Waloryzację kwotową popiera minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz, który powiedział dla PAP: - Dobrze, że w trudnych czasach ci, którzy dostają najniższe uposażenia emerytalno-rentowe, w bardziej realny sposób odczują waloryzację. Ponadto zauważył, że w sytuacji ograniczonych możliwości budżetu dobrym rozwiązaniem jest kwotowa waloryzacja rent i emerytur.
Minister pracy stwierdził również, że gdyby nadal świadczenia waloryzowano procentowo, to wówczas bardzo niezadowoloną grupą byliby najbiedniejsi emeryci i renciści. - Skutki kryzysu powinno ponosić całe społeczeństwo solidarnie – uważa minister Kosiniak-Kamysz.
Rząd uważa, że wprowadzenie w 2012 roku waloryzacji kwotowej będzie chronić budżety gospodarstw domowych emerytów i rencistów pobierających niskie świadczenia. PKPP Lewiatan wskazuje na inne niebezpieczeństwo. - Kwotowa waloryzacja emerytur zrywa związek między wysokością emerytury i wielkością składek wpłaconych w okresie aktywności zawodowej, premiuje osoby, które pracowały krócej i mniej wydajnie i w efekcie otrzymywały mniejsze wynagrodzenia. Stosowanie waloryzacji kwotowej w długim okresie doprowadziłoby do zrównania emerytur i osłabiłoby motywację do płacenia składek na fundusz emerytalny. - uważa Jeremi Mordasewicz.
Źródło: PAP, PKPP Lewiatan [foto: sxc.hu]
Równocześnie jednak prezydent podjął decyzję o złożeniu wniosku (w tzw. trybie następczym) do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie konstytucyjności ustawy o waloryzacji. W uzasadnieniu decyzji podpisania ustawy stwierdził, że podziela wolę poprawy sytuacji materialnej najmniej zamożnych emerytów i rencistów. Złożenie wniosku o zbadanie ustawy przez Trybunał Konstytucyjny tłumaczył zaś głosami „osób , które mogą stracić na tej waloryzacji”.
– Prezydent słusznie skierował ustawę do TK, bo tylko waloryzacja proporcjonalna zapewnia realną wartość emerytur i rent zwiększając je o wskaźnik inflacji. Kwotowa waloryzacja emerytur zrywa związek między wysokością emerytury i wielkością składek wpłaconych w okresie aktywności zawodowej, premiuje osoby, które pracowały krócej i mniej wydajnie i w efekcie otrzymywały mniejsze wynagrodzenia – komentuje decyzję prezydenta doradca zarządu PKPP Lewiatan, Jeremi Mordasewicz.
Waloryzację kwotową popiera minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz, który powiedział dla PAP: - Dobrze, że w trudnych czasach ci, którzy dostają najniższe uposażenia emerytalno-rentowe, w bardziej realny sposób odczują waloryzację. Ponadto zauważył, że w sytuacji ograniczonych możliwości budżetu dobrym rozwiązaniem jest kwotowa waloryzacja rent i emerytur.
Minister pracy stwierdził również, że gdyby nadal świadczenia waloryzowano procentowo, to wówczas bardzo niezadowoloną grupą byliby najbiedniejsi emeryci i renciści. - Skutki kryzysu powinno ponosić całe społeczeństwo solidarnie – uważa minister Kosiniak-Kamysz.
Rząd uważa, że wprowadzenie w 2012 roku waloryzacji kwotowej będzie chronić budżety gospodarstw domowych emerytów i rencistów pobierających niskie świadczenia. PKPP Lewiatan wskazuje na inne niebezpieczeństwo. - Kwotowa waloryzacja emerytur zrywa związek między wysokością emerytury i wielkością składek wpłaconych w okresie aktywności zawodowej, premiuje osoby, które pracowały krócej i mniej wydajnie i w efekcie otrzymywały mniejsze wynagrodzenia. Stosowanie waloryzacji kwotowej w długim okresie doprowadziłoby do zrównania emerytur i osłabiłoby motywację do płacenia składek na fundusz emerytalny. - uważa Jeremi Mordasewicz.
Źródło: PAP, PKPP Lewiatan [foto: sxc.hu]




