Projekt ustawy emerytalnej w Sejmie
Obywatelski projekt zmian w ustawie o emeryturach i rentach zakłada m.in. możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę dla kobiet po 35, a dla mężczyzn po 40 latach pracy. Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej uważa jednak, że jego założenia są błędne
W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu zmian w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Na czele Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, który zbierał podpisy pod projektem, stoi przewodniczący OPZZ Jan Guz.
Wiceszefowa związku Wiesława Taranowska uważa, że projekt wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społeczeństwa. Wyjaśniła, że ktoś, kto pracował 40 lat i stracił pracę a nie jest jeszcze w wieku emerytalnym powinien mieć możliwość przejścia na emeryturę.
Korzystanie z mizernych środków z opieki społecznej po tylu latach pracy byłoby zdaniem Taranowskiej niesprawiedliwe. – Lepsza niższa emerytura niż żadna – podkreśla wiceszefowa OPZZ.
Obecnie prawo do emerytury mają osoby, które ukończyły 60 lat (kobieta) albo 65 lat (mężczyzna). Składki na ubezpieczenie emerytalne przekazywane są do ZUS (12,2 proc. pensji) oraz do Otwartych Funduszy Emerytalnych (7,3 proc. pensji).
KE – trzeba pracować dłużej
Jednak Komisja Europejska chce, żebyśmy pracowali dłużej i namawia kraje unijne do stopniowego podwyższania wieku emerytalnego. Bruksela przekonuje, że jeśli ludzie, którzy żyją coraz dłużej, nie będą dłużej pracować, to wzrosną koszty świadczeń i państwa tego nie wytrzymają. Alternatywą jest znaczne podwyższenie składek emerytalnych.Kobiety żyją w Polsce średnio ok. 83 lat, a mężczyźni ok. 78 lat. Gdyby do uzyskania emerytury wystarczyło przepracowanie 35 czy 40 lat, to kobiety mogłyby kończyć pracę zawodową w wieku nawet 53 lat, a mężczyźni 58 lat. Potem pobieraliby emeryturę odpowiednio przez 30 lub 20 lat. Czy kwoty zebrane w takim okresie pracy wystarczą na wieloletnie emerytury?
Może warto więc dać ludziom możliwość wyboru – jeżeli ktoś np. nie ma zdrowia albo ma inne zabezpieczenie finansowe, może powinien móc zakończyć pracę zawodową po przepracowaniu odpowiedniej liczby lat? Istnieje jednak obawa, że część osób odejdzie na emeryturę zbyt wcześnie nie mając żadnych dodatkowych pieniędzy i stanie się potem pensjonariuszami opieki społecznej.
Prezydent elekt Bronisław Komorowski wyraźnie mówił w debacie przedwyborczej, że „nie trzeba podwyższać wieku emerytalnego, lecz dawać ludziom możliwość wyboru, czy chcą odchodzić na emeryturę wcześniej i otrzymywać niższe świadczenie, czy później i mieć świadczenie wyższe".
Nie chodzi tylko o straż
Jolanta Fedak zaznaczyła, że rząd będzie proponował niebawem rozwiązania dotyczące elastycznego przechodzenia na emeryturę. Będą one zachęcać do dłuższej aktywności zawodowej.
Tymczasem Polskę czeka katastrofa demograficzna. Z danych ZUS wynika, iż obecnie kobiety przechodzą w Polsce na emeryturę po przepracowaniu średnio 34 lat, a mężczyźni 39. Zgodnie z zasadami obowiązującego od 1999 r. tzw. kapitałowego systemu emerytalnego, pieniądze są gromadzone na indywidualnych kontach ubezpieczonego w OFE i ZUS. Po osiągnięciu 60 lat przez kobietę lub 65 lat przez mężczyznę, każdy dostanie emeryturę złożoną z dwóch części – jedną z ZUS, drugą z OFE.
Wkrótce nowelizacja
Minister pracy Jolanta Fedak zapowiedziała, że projekt nowelizacji ustawy o emeryturach kapitałowych trafi w przyszłym tygodniu pod obrady rządu.
Powtórzyła, że projekt przewiduje możliwość dobrowolnego zapisywania się i wyjścia z OFE. Kobiety, które ukończyły 55 lat i mężczyżni, którzy skończyli 60 lat będą mogli rozwiązać umowę z OFE i przenieść całość zgromadzonych środków do ZUS-u. Projekt przewiduje też możliwość wycofania pieniędzy z OFE w momencie przejścia na emeryturę i przeznaczenia ich na dowolny cel.
Zgodnie z projektem, jednorazowa wypłata środków zgromadzonych w OFE będzie możliwa, jeśli kwota składek zgromadzonych w ZUS-ie pozwoli na wypłatę miesięcznej emerytury nie niższej niż dwukrotnośc najniższej emerytury. Proponowane jest także ustawowe obniżenie składki przekazywanej do OFE z 7,3 procent do 3 procent podstawy wymiaru na ubezpieczenie społecznego.
źródło: tvp.info, IAR




